Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2

21.08.2017
poniedziałek

Francuzi w dżungli – „Złoto Gujany”

21 sierpnia 2017, poniedziałek,

W „Złocie Gujany” – premiera jutro w Canal+ Seriale – Francuzi wyruszyli z kamerą do swojego zamorskiego departamentu w poszukiwaniu złotodajnych ziem, napędzającej przemoc nadziei na wielkie bogactwo i dzikości serca w sercu równikowej dżungli.

Ale jak to ze złotem często bywa – oczekiwania przewyższają urobek. Taka naszła mnie refleksja po obejrzeniu dwóch pierwszych odcinków. Serial Kima Chapirona i Fabiena Nury’ego ma być skrzyżowaniem „Gorączki złota” z „Jądrem ciemności” i jakoś nawet jest, tyle że bez świeżości i głębi swoich wielkich poprzedników.

Chyba że w kolejnych odcinkach odkrywa zupełnie nowe karty. Pierwszy sezon liczy ich osiem (zapowiedziano powstanie drugiego), a twórcy jako metodę oglądania polecają binge watching, czyli obejrzenie wszystkich odcinków ciurkiem.

Silną stroną serii jest zdecydowanie obraz. Równikowy las poprzecinany siatką rzek wygląda majestatycznie, a patrząc na przemierzających je łódkami francuskich geologów, spoconych i brudnych, można niemal poczuć wilgotność powietrza, jego gęstość i ciężar. Twórcy zadbali także o to, by obsada dobrze oddawała etniczną mieszankę zamieszkującą ten kawałek ziemi.

Gorzej ma się sprawa z fabułą – schematy skuteczniej niż upał, wilgoć i insekty utrudniają pozostanie w klimacie serii Canal+.

Zaczyna się od sceny w l’Ecole des Mines de Paris, gdzie grono profesorskie za nieznane nam grzechy skazuje studenta geologii Vincenta Ogiera (Mathieu Spinosi) na praktyki w piekle, czyli rzeczonej dżungli w Gujanie Francuskiej, gdzie w połowie XIX wieku Francuzi stworzyli kolonię karną i zsyłali swoich więźniów.Trafia tam do przedsiębiorstwa zajmującego się wydobyciem minerałów Cayenor, by pod okiem doświadczonego geologa badać tereny pod kątem złotodajnych złóż.

I traf chce, że takież od razu znajdują. A widmo bogactwa zaczyna wszystkim wokół mieszać w głowach.

Jak dowiadujemy się z serialu, złoto w dżungli trudno znaleźć, ale jeszcze trudniej je wydobyć, przetransportować i sprzedać. Nie tracąc przy okazji życia. Potrzebni są wspólnicy, pośrednicy, a że cały proceder jest nielegalny, poziom ryzyka wzrasta wraz z każdym nowym wtajemniczonym w grę.W Cayenne głównym rozgrywającym jest niejaki Antoine Serra (Olivier Rabourdin). Dawny żołnierz, awanturnik, prowadzący podwójne życie przedsiębiorcy, właściciela knajpy i hotelu oraz lokalnego mafioza specjalizującego się w handlu złotem. Ma barwną grupę współpracowników, w tym nieobliczalnego, uzbrojonego po zęby pomagiera.

Są też bardziej i mniej niebezpieczne kobiety, lokalne femme fatale i Matki Teresy. Szybko pojawiają się przedstawiciele francuskiego rządu. A także konkurencyjna mafia.W nowym, pełnym niebezpieczeństw środowisku Vincent, cherubinek z blondlokami z Paryża, zapuszcza brodę i generalnie radzi sobie nad wyraz dobrze. Wiedza geologiczna, inteligencja, chęć zysku, opanowanie do perfekcji sztuki przetrwania oraz szczęście czynią z niedawnego stażysty wiodącą postać w poszukiwaniu legendarnej kopalni złota sprzed ponad wieku.

Czy na koniec zostanie następcą Serry?

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop
css.php