Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Seryjni - Blog o serialach Seryjni - Blog o serialach Seryjni - Blog o serialach
Avenue 5

28.01.2020
wtorek

„Avenue 5” to bardzo dziwna komedia

28 stycznia 2020, wtorek,

Hugh Laurie wciela się w kapitana statku kosmicznego, a Josh Gad w ekscentrycznego miliardera w serialu produkcji HBO o awarii na luksusowym gwiezdnym wycieczkowcu.

„Avenue 5” zabiera kilkuset pasażerów w odległe rejony Układu Słonecznego – w rejs pełen wrażeń. Takich jak awaria układu sztucznej grawitacji, w wyniku której kurs się zmienia, a podróż wydłuża z kilku tygodni do… trzech lat. Ale spokojnie, o bezpieczeństwo i komfort zadba „kompetentna” załoga: kapitan figurant (Laurie), pozbawiony zdolności interpersonalnych spec od komunikacji z pasażerami (Zach Woods), i główna inżynier (Lenora Crichlow), która objęła tę funkcję, bo „nagle” trafił się wakat. W skrócie: całkiem niezły punkt wyjścia dla komedii science fiction.

Jest jednak coś jeszcze, coś… dziwnego. To określenie, jakkolwiek ogólne i niewiele mówiące, dokładnie oddaje wrażenia po „Avenue 5”. Trudno znaleźć klucz do poczucia humoru twórców serialu, raz sięgających po prosty slapstick (rzucanie bohaterami o ścianę), raz idących w czarny humor (orbitujące trupy), ale w dialogach często sięgających po absurd. Ma się poczucie, że wiele tekstów było improwizowanych, a zachowano to, co wywoływało albo najszersze uśmiechy, albo największą konsternację.

Atmosfera na pokładzie i przed ekranami jest więc wesoła, ale częściej konfundująca. „Avenue 5” to niby komedia, ale bawi rzadko. Może dlatego, że trudno podążać za wątkami. Czy to satyra na science fiction, na tożsamość korporacyjną, roszczeniowość klientów, przemysł turystyczny? Wiele elementów wrzucono do tego „garnka”, ale nie wszystko się wymieszało.

Charakter tej „komedii” doskonale oddaje muzyka, zwłaszcza motyw przewodni – dziwna, nie wesoła czy lekka, ale niepokojąca melodia, jakby ktoś chciał skomponować kawałek z dźwięków… alarmu. Czegoś takiego bardziej spodziewałbym się po horrorze Jordana Peele’a.

HBO nakręciło komedię bardzo hermetyczną. Problemem jest już samo ustalenie, do kogo jest adresowana. „Avenue 5” nie bawi, ale dziwi.

Serial „Avenue 5” w Polsce można oglądać na HBO i HBO GO.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop
css.php